Canep w Moskwie - canep

Temat: Co to za operator 001 631 ? (USA)
było:


Czy ktoś się orientuje czy numer w Stanach zaczynający się
od 001 (country code) 631 (area code), to komórka ?


Człowieku, area code znaczy numer kierunkowy. To znaczy, że po tym
numerze możesz tylko dojść, gdzie w przybliżeniu gość mieszka, chociaż
ostatnio numerów brakuje i robi się bajzel. Jeśli to jest komórka to
area code niczym się nie różni; to jest po prostu kierunkowy do tego
obszaru, gdzie telefon był kupiony. O operatora możesz się dowiedzieć
od samego abonenta, albo jak jest niedostępny to czasem komputer się
przedstawia, np. "thank you from Bell Canada..." (to akurat w
Kanadzie).


Źródło: topranking.pl/1702/co,to,za,operator,001,631,usa.php


Temat: Wyslac
Z tego co wiem to nie ma w tej chwili takiej możliwości. W Toronto obecnie
(już!) działa PCS (czyli GSM 1900), ale tylko w centrum i najbliższych
miastach - dzielnicach. Żaden z naszych providerów nie ma podpisanej umowy
roamingowej z FIDO bądź CANTEL-em.
Nie ma możliwości wysyłania wiadomości na komórki (starego) systemu
'analogowego'.
Natomiast co ciekawe: w aparatach telefonicznych, które mają Caller ID a
abonent opłacił usługę wyświetla się identyfikacja numerów telefonów
komórkowych GSM z Polski. Na ekranie widnieje na początku numer kierunkowy
jakiejś centrali amerykańskiej pośredniczącej w przekazaniu połączenia, a
dalej numer kierunkowy operatora w Polsce i numer komórki.

W.

Tomasz Satora napisał(a) w wiadomości:
<1g8v1.3008$xG2.1509@news.tpnet.pl...

Czy wie ktos jak wyslac na komorke wiadomosc do Kanady
Pisz tom@friko.sos.com.pl



Źródło: topranking.pl/1718/wyslac.php


Temat: Co uwarzacie na temat telefonu SiemensME45 !!!!! pilna odpowiedz !!!!
"Maciej Bebenek" <mac@USUN.TO.komorka.orgnapisał:


Pamietam, jak kilka lat temu przezylem szok kulturowy w Kanadzie,
gdzie - w zaleznosci od numeru docelowego - nalezalo (lub nie)
wybierac  numer kierunkowy strefy, w ktorej bylem!


A czy taz zależność nie pokrywała się z przynależnością etniczą strefy?
Francuskojęzyczni inaczej, anglosasi inaczej.


Źródło: topranking.pl/1718/co,uwarzacie,na,temat,telefonu,siemensme45.php


Temat: Net2Phone ??????....


Śmieszek <091@friko.onet.plwrote in message



Sorry!!! że znowu zawracam wam glowe, ale ściągnołem sobie
Net2Phone i nie wiem jak z niego dzwonić, wszystko ustawione jest
w porządku, nawet go zarejstrowałem i wpisując numer do kumpla
program sprawdza i po chwili pisze że wstukałem nie autoryzowany
numer itd. same pierdoły, przeczytałem w helpie że trzeba wpisać
trzeba najpierw : 011+numer kierunkowy kraju + numer kierunkowy
miasta + numer telefonu. I tak zrobilem i wpisałem numer:
0110480324226036 i nic do kumpla na komórkę 011048603361820
i nic dalej wypisuje pierdołyże wstukałem nie autoryzowany numer.
Może coś źle robie ale o tym nie wiem, bardzo prosze o pomoc
i o podanie jezeli ktos uzywa tego programu, jak należy wpisać
te numery (0-32)4236211 i 0603361820, z góry dziękuję !!!!!!


Pamietaj ze zawsze "dzwonisz" z USA wiec jezeli dzwonisz do kogos w USA, w
Kanadzie lub w okolicznych krajach i wyspach Bahamas, Bermuda itp. to
zaczynasz od jedynki (powiedzmy biuro LOT  w NYC 1 212 852-0240). Poza
Polnocna Ameryka tak jak napisales powyzej jest poprawnie. 011+(numer
kierunkowy kraju--country code, 48 Polska, 7 Rosja, 49 Niemcy,  372 Estonia,
852 Hong Kong)+(numer kierunkowy miasta--area code, w tym przypadku
32)+numer telefonu.

Will
______________________________
remove "r" from email address to reply
+1 (212) 656-1821


Źródło: topranking.pl/1719/72,net2phone.php


Temat: Kłopoty z przenoszeniem numerów w USA


"Piotr C." <piotr@_usun_mabanana.comwrote in message



| to jest chyba troche inna filozofie,
| w usa numer komórkowy od numeru stacjonarnego jest nierozróżnialny, tak
więc
| dzwoniąc ze stacjonarki nie wiesz czy dzwonisz na komórke czy na inny

Tak, ale kierunek implikacji jest chyba odwrotny. Nie dlatego opłaty są
jakie są, bo numeracja jest "lokalna", ale numeracja jest lokalna, bo przy
tym sposobie rozliczania może taka być.

Aha, przypomniał mi się dawny wątek w podobnym temacie. Ta metoda jest
tylko
na pierwszy rzut oka łatwa i oczywista w rozliczeniach. Spore absurdy
wynikają właśnie z przyporządkowania numeru komórki do strefy, w której
kupiłeś telefon. A ściślej, różne traktowanie połączeń "lokalnych" i
"long-distance" - tylko na podstawie kierunkowego.


Pojecia takie jak polaczenie "lokalne" czy "long distance" zaleza wylacznie
od interpretacji danej oferty danej firmy telekomunikacyjnej. Ja mam sporo
numerow telefonicznych i rozne firmy telefoniczne je obsluguja i kazda z
nich ma inna definicje tych pojec. Wedlug niektorych firm polaczenie lokalne
(czyli te nieograniczone ktore sa wliczone w podstawowy abonament) to jest
polaczenie wewnatrz kilku powiatow, innych moze to byc kilka stanow a
jeszcze innych to moze to byc cale USA i Kanada.


Źródło: topranking.pl/1721/klopoty,z,przenoszeniem,numerow,w,usa.php


Temat: Komorka w Kanadzie raz jeszcze
Jeżeli potrzebujesz komunikować się z osobami w Kanadzie a niezależy Ci na
komórce, to może spróbujesz VoIP? Gdy masz szysbki dostęp do Internetu to za
mniej niż $20 na miesiąć możesz sobie założyć telefon oparty na VoIP. Dodatkową
zaletą tego systemu jest to, że możesz sobie wybrać numer kierunkowy jakiego
miasta sobie życzysz. Jeżeli mieszkasz w Ottawie a większość twoich znajomych
jest w Toronto, to możesz sobie wybrać numer kierunkowy Toronto (416) zamiast
Ottawa (613) i wszystkie rozmowy z Toronto są wtedy lokalne. Oczywiście rozmowy
z Ottawy są long distance. Inna opcja to za $30 na miesiąc możesz mieć VoIP
telefon bez opłat za long distance i bez limitu.

Pozdrawiam....
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,205,28196115,28196115,Komorka_w_Kanadzie_raz_jeszcze.html


Temat: Tzw. Amerykanski plan numeracji


Krzysztof M. Obrzud wrote:
On Tue, 11 Aug 1998 17:42:27 GMT, "slic" <s@kki.net.plwrote:
A czy orientujesz sie jak to jest z komorkami w stanach?
Nie chodzi mi akurat o kierunkowe, ale o placenie.
Podobno u nich czesc kosztow rozmowy (a moze calosc?) ponosi
wlasciciel komorki (pomimo ze to np. ktos do niego dzwoni).
Pamietam ze centertel robil tak na poczatku swojego istnienia.

Krzysiołek


W skrócie: kierunkowych nie ma, płaci odbiorca.

 W stanach i Kanadzie w telefonach komórkowych płaci odbiorca (ok. $ .5
za minutę) - przy połączeniach lokalnych. Przy "long distance" płaci
odbiorca za część komórkową, a nadawca za połączenie ze swojego miejsca
do miasta, w którym komórka jest zarejestrowana.
Ja osobiście widzę więcej zalet niż wad tego rozwiązania, ponieważ:

1) osoba dzwoniąca lokalnie do komórki płaci za rozmowę lokalną, a nie
jakieś horrendalne opłaty międzyoperatorskie (bo to twój interes, że
masz komórkę, a nie dzwoniącego, to ty płać).
2) osoba dzwoniąca do mnie nie wie, że dzwoni na komórkę - numer jest
zwykły, miejski siedmiocyfrowy, np. 444-5555, a nie 1-602-555-1212.

Prosto mówiąc, opłaca mi się to, bo wolę zapłacić .5 dolara i mieć
więcej klientów - bo w Polsce klienci nie chcą dzwonić na komórki (nic
dziwnego, też dzwonię tylko kiedy muszę)

Wadą może być jedynie kosz połączenia - 50 centów to trochę dużo jak na
USA czy Kanadę (połączenie międzymiastowe, niezależnie od celu, można
dostać nawet za 9 centów)

ttt


Źródło: topranking.pl/1718/tzw,amerykanski,plan,numeracji.php


Temat: Tzw. Amerykanski plan numeracji
On Thu, 13 Aug 1998 12:17:49 GMT, Tato tato <telef@radiolink.net
wrote:

W skrócie: kierunkowych nie ma, płaci odbiorca.

W stanach i Kanadzie w telefonach komórkowych płaci odbiorca (ok. $ .5
za minutę) - przy połączeniach lokalnych.


5$ za minute !!!
Toz to zlodziejstwo !!!
U nas przy 0800 nie jest tak drogo (dla odbierajacego), a doloz do
tego, ze tam lokalne sa w ramach oplaty abonamentowej...

Ja osobiście widzę więcej zalet niż wad tego rozwiązania, ponieważ:

1) osoba dzwoniąca lokalnie do komórki płaci za rozmowę lokalną, a nie
jakieś horrendalne opłaty międzyoperatorskie (bo to twój interes, że
masz komórkę, a nie dzwoniącego, to ty płać).


A wlasnie ze nie masz racji.
Ja nasze komorke caly czas wlaczona tylko po to, zeby ktos majacy do
mnie interes mogl sie ze mna skontaktowac. Po to te wszystkie magiczne
zestawy antenowe do samochodow, zeby nie tracic zasiegu w miejscach
slabego pokrycia, bo w gruncie rzeczy jak ja chce zadzwonic to zrobic
to z pierwszego lepszego automatu i miec to taniej a w ostatecznosci
pojawic sie ze sluchawa w miejscu gdzie jest sygnal i sobie sie
skontaktowac z kim tam chce.

2) osoba dzwoniąca do mnie nie wie, że dzwoni na komórkę - numer jest
zwykły, miejski siedmiocyfrowy, np. 444-5555, a nie 1-602-555-1212.


I moze mnie terroryzowac finansowo taaak ???

Prosto mówiąc, opłaca mi się to, bo wolę zapłacić .5 dolara i mieć
więcej klientów


A ci co robia gluche telefony to tez sa potencjalni powazni klienci
???

- bo w Polsce klienci nie chcą dzwonić na komórki


ich strata, ja dzwonie, bo wiem ze, pod komorka jest gosciu ktorego
szukam i nie musze czekac jak go zawolaja bo akurat wyszedl, czy
piorun wie co sie z nim jeszcze stalo, a nikt nikomu nie kaze gadac
pol dnia przez komorke.
Ja z reguly sprawy zalatwiam w niecala minute, pogadac to mozna
osobiscie, prawie zawsze to taniej, a i zdrowiej dla tego, kto by mial
wisiec na komorce.

(nic
dziwnego, też dzwonię tylko kiedy muszę)


Jak chcesz sobie pogadac o niczym, to kup sobie CB i bedzie za free-ko
do bolu, az Ci sie znudzi.

Wadą może być jedynie kosz połączenia - 50 centów to trochę dużo jak na
USA czy Kanadę (połączenie międzymiastowe, niezależnie od celu, można
dostać nawet za 9 centów)


To w koncu 50 centow, czy 5 dolarow za minute ???

pozdr
futszak
0603 237728


Źródło: topranking.pl/1718/tzw,amerykanski,plan,numeracji.php


Temat: Tzw. Amerykanski plan numeracji


Alcatel free zOne wrote:
On Thu, 13 Aug 1998 12:17:49 GMT, Tato tato <telef@radiolink.net
wrote:

| W skrócie: kierunkowych nie ma, płaci odbiorca.

| W stanach i Kanadzie w telefonach komórkowych płaci odbiorca (ok. $ .5
| za minutę) - przy połączeniach lokalnych.

5$ za minute !!!
Toz to zlodziejstwo !!!


NIE NIE ! to był taki skrócik! Sorry, za niedostosowanie numerków, ale to
jest 0,5 (nie ma zera, bo nie musi być)


U nas przy 0800 nie jest tak drogo (dla odbierajacego), a doloz do
tego, ze tam lokalne sa w ramach oplaty abonamentowej...

| Ja osobiście widzę więcej zalet niż wad tego rozwiązania, ponieważ:

| 1) osoba dzwoniąca lokalnie do komórki płaci za rozmowę lokalną, a nie
| jakieś horrendalne opłaty międzyoperatorskie (bo to twój interes, że
| masz komórkę, a nie dzwoniącego, to ty płać).

A wlasnie ze nie masz racji.
Ja nasze komorke caly czas wlaczona tylko po to, zeby ktos majacy do
mnie interes mogl sie ze mna skontaktowac.


OK, ale to nie jego problem, że ty masz komórkę! To twoja WYGODA!


Po to te wszystkie magiczne
zestawy antenowe do samochodow, zeby nie tracic zasiegu w miejscach
slabego pokrycia, bo w gruncie rzeczy jak ja chce zadzwonic to zrobic
to z pierwszego lepszego automatu i miec to taniej a w ostatecznosci
pojawic sie ze sluchawa w miejscu gdzie jest sygnal i sobie sie
skontaktowac z kim tam chce.


j.w.


| 2) osoba dzwoniąca do mnie nie wie, że dzwoni na komórkę - numer jest
| zwykły, miejski siedmiocyfrowy, np. 444-5555, a nie 1-602-555-1212.

I moze mnie terroryzowac finansowo taaak ???


sorry, j.w.


| Prosto mówiąc, opłaca mi się to, bo wolę zapłacić .5 dolara i mieć
| więcej klientów

A ci co robia gluche telefony to tez sa potencjalni powazni klienci
???


na tych jest policja i odpowiednie zarobki, żebyś nie musiał się tym martwić


| - bo w Polsce klienci nie chcą dzwonić na komórki

ich strata,


nie ich, tylko moja. bo ja cholera nie mogę dać ogłoszenia do prasy i
spokojnie wyjść na miasto, bo wiem, że nie będą dzwonić na komórkę. a
komórka to moja wygoda, nie ich, to czemu oni mają płacić? no to też nie
płacą - nie dzwonią.


ja dzwonie, bo wiem ze, pod komorka jest gosciu ktorego
szukam i nie musze czekac jak go zawolaja bo akurat wyszedl, czy
piorun wie co sie z nim jeszcze stalo, a nikt nikomu nie kaze gadac
pol dnia przez komorke.


to nadal nie zmienia faktu, że komórka to jego luksus


Ja z reguly sprawy zalatwiam w niecala minute, pogadac to mozna
osobiscie, prawie zawsze to taniej, a i zdrowiej dla tego, kto by mial
wisiec na komorce.
| (nic
| dziwnego, też dzwonię tylko kiedy muszę)

Jak chcesz sobie pogadac o niczym, to kup sobie CB i bedzie za free-ko
do bolu, az Ci sie znudzi.


na CB z moją starą? już to widzę.


| Wadą może być jedynie kosz połączenia - 50 centów to trochę dużo jak na
| USA czy Kanadę (połączenie międzymiastowe, niezależnie od celu, można
| dostać nawet za 9 centów)

To w koncu 50 centow, czy 5 dolarow za minute ???


j.w.(2)


pozdr
futszak
0603 237728


ja roowniesh

ttt


Źródło: topranking.pl/1718/tzw,amerykanski,plan,numeracji.php


Temat: darmowe rozmowy lokalne w Stanach


mm wrote:

Muszę obalić mit jakoby w Stanach połączenia lokalne były darmowe.
Owszem niby są, ale nie w takim sensie jakim były by w Polsce,
gdzie do połączęń lokalnych wlicza się całą strefę numeracyjną wielkości
województwa sprzed reformy.
Tam natomiast w książce telefonicznej jest wykaz 3 cyfrowych wyróżników
central i sposób taryfikacji,
np z numeru 351-xxxx można zadzwonić za darmo na numery 350-xxxx,
351-xxxx, 352-xxxx
ale 353-xxxx już jest płatne!


Nie, to nie tak. Płatne są nie dlatego, że są o jeden numer wyższe od
twojego, ale dlatego, że została przekroczona pewna odległość od twojej
centrali, zazwyczaj ok. 20-50 km. Przykład: Z Montrealu centrum możesz
zadzwonić lokalnie na południową częśc miasta i na północną. Z
południowej docentrum też jest lokalnie, ale na północną częźć (ok 30 km
dalej) jezt już long distance.


Dzwoniąc z przedmieścia do centrum, czy na drugi koniec miasta muszę zapłacić.


Zapomniałeś podać, że 1) odległość jest spora, oraz 2) są to groszowe
opłaty.


Ciekawa sprawa jest z numerami kierunkowymi, czasami jedno miasto ma ich
kilka i tak dzwoniąc z przykładowego numeru 781-555-xxxx na numer
917-444-4444 który może być nawet u sąsiada za ścianą musimy zapłacić za
połączenie.


To zależy od rejonu. W Kanadzie w takiej sutyacji nie płacisz. Jeżeli
obszar rozmów lokalnych nie pokrywa się z obszarem jednej strefy
numeracyjnej, to się kręci 10-cyfrowe numery bez jedynki z przodu, i to
idzie jako lokalne. Mniesza z tym, że kręcisz kierunkowy, ważne że nie
kręcisz 1-kierunkowy. Pamiętaj, strefa darmowego dzwonienia nie musi
pokrywać się ze strefą numeracyjną.

Chyba, że akurat masz to szczęście, że mieszkasz koło granicy zasięgów
stref, i masz takiego pecha, że musisz dzwonić long distance. Był to
taki jeden, co wyżalał się, że kilka ulic dalej jest pizzeria i on musi
do niej przez międzymiastową dzwonić. Trudno, polaczek chyba nigdy nie
zrozumie, że świat nie jest pod człowieka robiony i niektórzy po prostu
mieszkają przy granicy.


Ciekawostka, telefony komórkowe mają kierunkowy taki sam jak rejon w
którym zostały zakupione, połaczenie taryfikowane jest jak za lokalną,


Bład logiczny? Połączenie nie jest taryfikowane. BTW to samo dotyczy
pagerów - nie mają osobnej strefy numeracyjnej. Wada jest taka, że na
komórkę do innej strefy num. trzeba zapłacić za MM.


ale płaci także osoba odbierająca telefon komórkowy, stąd niechęć
Amerykanów do podawania numerów swoich komórek ;)


Niechęć amerykanów do posiadania telefonów komórkowych w ogóle wynika
również z ogromnego bałaganu technologicznego panującego w stanach.

LMB

PS Trafne spostrzeżenia.


Źródło: topranking.pl/1724/darmowe,rozmowy,lokalne,w,stanach.php