Canep w Moskwie - canep

Temat: Opowieści o miejscach zw. z lubartowem
O tymże samym wydarzeniu, lecz tym razem z książki Zdzisława Ligęzy "Lubartowskie drogi Armii Krajowej". Uprzedzam, że autor pomylił daty, mógł być na miejscu 23 lipca rano. Znawcom tematów partyzanckich pozostawiam również wyjaśnienie sprzeczności w informacji o tym, kto zaatakował ów pociąg.

"Nazajutrz rano, to jest 22 lipca 1944 r. pojechałem rowerem do rozbitego pociągu wojskowego, z którego załogą walczyła 27. Wołyńska Dywizja, plutony lubartowskie: XVI plut. podchor. Mariana Jeżowskiego ('Szarego') i XVII kap. Kazimierza Urbańskiego ('Żbika'), wspomagane przez drużynę 'Lekarza'.

Pociąg stał na samym łuku toru kolejowego w 'karierze' na Zagrodach, lokomotywa blisko przejazdu na drodze Lubartów-Kamionka-Michów, a cały skład pociągu ciągnął się w stronę mostu żelaznego na rzece Wieprz. Lokomotywa wyglądała bardzo smętnie. Z boków kotła wydobywały się z sykiem obłoczki pary, z przewodów parowych zwisały strzępki otuliny. Wszystkie wagony były otwarte. Skład pociągu nie był w ogóle strzeżony, wagony były jakby wymarłe. Czego tam nie było! Od żywności po różny sprzęt wojskowy, sanitarny, medykamenty, kompletne sorty mundurowe. Zabrałem jedną parę nowych butów wojskowych i całość munduru niemieckiego, po czym wróciłem do szkoły. Po rozbiciu pociągu sanitarnego w Lubartowie, obok 'kariery' 27 Woł. Dyw. zabrała sprzęt zmotoryzowany, część uzbrojenia, środki opatrunkowe i leki, natomiast oddziały lubartowskie gabinet stomatologiczny oraz sprzęt chirurgiczny, część leków i środków opatrunkowych oraz broń i amunicję."
Źródło: lubartow24.pl/forum/viewtopic.php?t=738



Temat: Westerplatte- fakty i mity
" />
"> Co sądzicie o uzbrojeniu załogi Składnicy? Czemu załoga nie została bardziej wzmocniona?

Z ogólnych planów operacyjnych armii polskiej we wrześniu 39 (podstawowe założenia początkowe planu operacyjnego "Z" ) nie wynikało że celowym "byłoby" piszemy razem - błąd ortograficzny!!! wzmacnianie załogi westerplatte, nikt nie wierzył że tak wysunięte pozycje utrzymają sie dłużej niz kilka godzin, dosłanie uzbrojenia nie zmieniło by pewnie wiele a sprzęt można było wykorzystać bardziej efektywnie w innych miejscach. Myśle że dlatego nie przystąpiono do wzmacniania załogi - swoją drogą 27 dywizja piechoty która miała przyjść na odsiecz została już w ostatnie dni sierpnia przeznaczona do wycofania na południe co zostało opuźnione gdyż jej dowódca sądził że łatwiej będzie mu uderzyć z flanki na przewidywane niemieckie uderzenie idące na Bydgoszcz (jak to sie skończyło może pomine milczeniem )

Pozdrawiam
Exodus999
Źródło: poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?t=6329


Temat: dziwne przypadki wrzesnia

3 A 1 Aufk. Abt.A ile i jakich pojazdów miały wówczas obie jednostki?

Na dokładne OdB tej jednostki nie trafiłem - jeżeli był organizowany wg etatu standardowego (z 2 szw. sam. panc.) to powinno w nim być, etatowo: 2 komp. sam. panc. komp. mot., komp. ciężka (pl. sap., pl. ppanc., pl. l.dział piechoty), kolumna pontonowa, pl. łączności – 16 LMG, 2 HMG, 3 m50, 3 x 37 ppanc, 2 x 75 IG, 40 sam.pancernych (12 SdKfz 231/232, 8 SdKfz 222, 20 SdKfz 221) + 19 pancernych wozów łączności (SdKfz 223 - 8, SdKfz 247 - 3, SdKfz 260 - 1, SdKfz 261 - 4, SdKfz 263 - 3).


Co do drugiej jednostki to nie wiem, jakie dokładnie miała wozy i ile - możliwe, że w jej skład wchodziły nowe, kołowo-gąsienicowe Sd.Kfz.251 z wieżyczkami.

Jeżeli wierzyć Niehorsterowi, to w tym batalionie raczej Sd.Kfz.251 nie było - na 1 września było ich na uzbrojeniu armii niemieckiej 68 i jedyną jednostką w nie wyekwipowaną był 1 Schtz. Rgt z 1 PZ Div.
Źródło: dws.org.pl/viewtopic.php?t=778


Temat: Bunty we wrześniu 1939
Jesli uwaznie czytales ksiazke i szczególnie przedmowe, to tez zrozumiales na pewno wplyw tego ostatniego odwrotu po twardej i dobrej walce na psychike zolnierzy, ta ostateczna strate wiary w pomoc armii pomorze ... itd.
niemcy mieli ilosciowo i szczególnie pod wzgledem wyposazenia przewage-bombardowali ciagle...do tego dochadza sily kontradmirala Ruge...
I Kepa nie byla nic a nic przygotowana..., do tego zameldowanie silnych oddzialów niemieckich (które nie byly silne tylko czujki) przez I pluton 5 komp. II baonu rez. na szosie mrzezinskiej, do tego baony rezerwy byly nie dozbrojone (relacje nie objektywnego ale tu bardzo waznego Piotrowiaka) niedozywione i nie poznaly tez wojska jako sile, jako organizacje, bo jesli nie dostali spania (stosy siana, uzbrojenia, i wyzywienia), to ich morale i wiara w walke i zwyciestwo byly zrozumiale niskie, do tego dochodzi, ze byli to rezerwisci sluzacy w "ordnung muss sein" wojsku niemieckim w I. w.s., do tego jak juz wynika, byli to ludzie starszej daty z rodzinami - rezerwisci, a nie wyszkolone karne mlode wojsko regularne...
str. 264 : "baon walczyl uzbrojony w róznoraka bron, bez lekarza, bez sprzetu sanitarnego, bez sprzetu lacznosci, bez masek, bez helmów. Wiekszosc broni zdobywal przez rozbrajanie zdemoralizowanych i uciekajacych zolnierzy innych baonów..."
I skad ci ludzie mieli wiezycz w wojsko...
Źródło: dws.org.pl/viewtopic.php?t=7499


Temat: Czy Polska przyczyniła się do wybuchu II w. św.?
Tu niestety po raz pierwszy chyba w historii tego forum musze się zgodzić z Eastmannem.
Przy rozpatrwyaniu szans kampani niemieckiej (względnie niemiecko-polskiej) przeciwko Rosji w 1939 r. należy wziąć pod uwagę wiele faktów (co zreztą było już na tym forum omawiane), teraz tylko przypomne po krótce:
- nieprzychylna postawa Francji i W.B., ktora mogła (i zapewne by to zrobiła) wejść w sojusz z ZSRR.
- inny stan armii niemieckiej - brak doświadczeń z poprzednich kampanii (przeciwko Polsce, Norwegii i Danii, Francji i Krajom Beneluksu i Krajom Bałkańskim), ktore pozwoliły Niemcom na dopracowanie ich strategii i taktyki, wprowadzenie nowego uzbrojenia itd. Wątpię, żeby armia niemiecka bez doświadczeń francuskiego blitzkriegu "zaszła tak daleko" jak miało to miejsce w rzeczywistości w 1941r.
- mniejszy potencjał gospodarczy i ludnościowy Rzeszy w 1939 r. niż w 1941r. (nawet zyskanie polskiego sojusznika nie zrekompensowało by tego)
- istnienie wspomnianej przez Eastmanna Linii Stalina, wedlug Suwarowa, bardzo silnych umocnień.

Trzeb też wziąć pod uwage morale polskich żołnierzy, którzy musieliby walczyć "za cudzą sprawę". Wątpię, żeby niechęc społeczeństwa polskiego (a co za tym idzie żołnierzy) do komunizmu zrownoważyłaby taką samą niechęć do Niemców, z którymi mielibysmy walczyć.
Źródło: dws.org.pl/viewtopic.php?t=11564


Temat: Rzeczywista wielkość budżetu MON
" />Kolego Delwin, czy Kolega uważa, że "przeżywalność" naszych jednostek podniesie sprzęt pancerny z niemieckich zapasów mobilizacyjnych? A kto niby dokona modernizacji naszych Leosiów? Który z naszych zakładów ma taką możliwość ?
Nie stać nas na nową jakość,w wielu obszarach naszej armii. Ale to wcale nie oznacza, iż polskie wojsko, ma być zbiorowiskiem, sprzętu i uzbrojenia, który w imię sojuszniczej solidarności, podarują nam inne kraje, wyzbywając się zalegającego ich magazyny starzejącego się sprzętu. I to, w zasadzie nie są winni darczyńcy. Winę za mizerotę wojska, ponoszą osoby kierujące Państwem. To one wyrażają zgodę i aprobują tą patologię.
Źródło: militarium.net/forum/viewtopic.php?t=3167


Temat: Spartanie
" />O mitach i ich roli w kulturze niestety mało wiem ale jednak co zrobić z faktem, że obie strony walczyły odważnie.
I Polacy i niemieccy saperzy którzy musieli przeczołgać się kilkaset metrów do każdego bunkra z osobna pod równoczesnym ogniem polskim i niemieckim by wysadzić je powietrze...
(przy okazji zapominając o przewadze 40:1 bo to tylko stosunek sił, w walce brało tylko kilka odziałów niemieckich z całości ich dywizji).

I także, w tamtej wojnie praktycznie nie było armii która nie walczyła dzielnie (nie piszę bohatersko bo kto wie czy nie przypisano do tego słowa jakiejś obiektywnej słuszności sprawy), nawet tacy Włosi pod Al Alamein czy Stalingradem.

Może jednak te wartości cinkciarskie są bardziej bezpieczne dla cywilizacji? Bo przy dzisiejszym uzbrojeniu rzeczywiście następna "wojna po wojnie" będzie na maczugi.
Oczywiście to tylko pytanie retoryczne, chętnych na kolejne wojny z pewnością nie zabraknie...
Źródło: forum.vivaldiego.wroclaw.pl/viewtopic.php?t=8184